Strony

18 lipca 2016

[25] Portfolio!

 
 Od dłuższego czasu zastanawiałam się nad posiadaniem papierowej wersji moich ulubionych zdjęć, dzięki czemu mogłabym je pokazać również rodzinie która nie ma dostępu do komputera i internetu. Poza tym pewnie sami dobrze wiecie jak bardzo cieszą wywołane zdjęcia i możliwość przeglądania ich gdy tylko chcemy. 


A pewnego razu trafiłam na firmę Saal Digital, która w swojej ofercie ma wszystko czego możemy zapragnąć jeśli chodzi o fotoksiążki, plakaty, kalendarze, fotoksiążki. Raj dla osób, które lubią otaczać się przedmiotami, które mają sentymentalną wartość. Kubek ze wspólnym zdjęciem dla mamy? Dlaczego nie! 



Ja zdecydowałam się wybrać fotoalbum, który pełniłby jednocześnie rolę portfolia w którym pokazywałabym moje ulubione ujęcia z sesji. Moja książka ma format A5, możecie jednak wybrać taki format  jaki chcecie, w dodatku zarówno poziome jak i pionowe wersje. Musze też koniecznie wspomnieć o tym jak prosto było dobrać odpowiednią kolejność zdjęć, odpowiednie ich rozmieszenie. Wystarczyło pobrać aplikację, w której bez problemu nakładamy zdjęcia i teksty. Dodatkowym plusem jest to, że podczas produkcji na bieżąco możemy kontrolować cenę. 


Jedyny problem jaki napotkałam to... wybranie jedynie kilku ujęć z rożnych sesji które robiłam. Zarówno okładkę jak i strony wewnętrzne wybrałam matowe. Nieco obawiałam się też o jakość, okazało się że niepotrzebnie. Przesyłka mimo, ze aż z Niemiec przyszła do mnie bardzo szybko. Podczas podróży nie ucierpiała, zapakowana była tak że nie miało prawa nic się stać.


Spytacie zatem o pierwsze wrażenie. Powiem szczerze byłam w szoku jeśli chodzi o jakość i wykonanie. Strony wewnętrzne są naprawdę grube, podobnie z okładką a kolory nie są przekłamane, a identyczne jak na komputerze. Przede wszystkim na stronach nie zostają odciski palców, co naprawdę dużo zmienia w odbiorze.


Podsumowując to było jedno z najlepszych zamówień, jakie zrobiłam w ostatnim czasie. Cena zdecydowanie idzie w parze z jakością, kontakt ze sprzedawcą jest bardzo szybki, profesjonalny. Nie mogę powiedzieć złego słowa i powiem szczerze, jeśli zastanawiacie się nad stworzeniem takiego portfolia zdecydowanie polecam Wam zrobić to w sprawdzonym miejscu. Na pewno też skorzystam z usługi po raz kolejny, tym razem wybierając dla odmiany format A4. Nie dziwi mnie rosnąca popularność tej  firmy, rzadko zdarza się że wszystko czego oczekuje klient znajdujemy w jednym miejscu! 



 



5

20 marca 2016

[24] Fairytale

Cześć!
Dziś przychodzę do Was z sesją, która miejsce miała już bardzo dawno temu. Niestety dopiero teraz uporałam się ze wstawieniem jej na bloga. Posty pojawiają się rzadko, ale zmuszać się do pisania nie zamierzam. Raz na jakiś czas jednak trochę nowości się pojawi. Mam też nadzieję, że wraz z wiosną i słońcem wróci moja motywacja do robienia zdjęć. Tymczasem, zapraszam do obejrzenia efektów(a właściwie połączenia dwóch sesji), które w założeniu miały być bardziej niecodzienne niż wszystkie poprzednie.
Stylizację przygotowała oraz zapozowała mi Agnes from Garbledville, którą doskonale znacie z poprzednich wpisów.


 

  













3

16 lutego 2016

[23] red queen

Mój blog zapadł w sen zimowy i dalekie otchłanie internetu, a ostatni post pojawił się w listopadzie. Trochę mi głupio z tego powodu, ale nic na siłę a blog nie jest też moim głównym zajęciem. Tak czy inaczej dziś natchnęło mnie do zmiany wyglądu. Mówię Wam, html to jedna z najgorszych rzeczy. Szukasz, kombinujesz a szablon i tak żyje własnym życiem. Po długich godzinach przy ekranie komputera stało się, wygląd jest w miarę przyzwoity. Chociaż do tego, co chciałabym uzyskać jeszcze trochę mu brakuje.
Jednak nie moje braki zdolności informatycznych miały być tematem tego postu. Dziś przedstawiam Wam sesję, której nie widzieliście przez dobre 2 miesiące z przyczyn losowo-życiowych. Stylizację przygotowała niezastąpiona Agnes from Garbledville 



















0

20 listopada 2015

[22] Zdjęcia przed i po


Ostatnio wśród fotografów dużym zainteresowaniem cieszą się posty typu 'before & after'. Gdy zapytałam na fejsbuku co powinno pojawić się na blogu, większość osób było właśnie za pokazaniem zdjęć przed i po mojej przeróbce. Chociaż kiedyś byłam do tego sceptycznie nastawiona...zauważyłam, że nawet ja lubię oglądać tego typu wpisy.
Nie uważam się za mistrza photoshopa, daleko mi do grafika i zmieniania modelek nie do poznania. Jedyne co robię to retuszuję niedoskonałości, rozjaśniam i bawię się kolorami. Wciąż się uczę, ale mam nadzieje, że będzie coraz lepiej.
Zapraszam do oglądania!





























18
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.