Cześć!
Dziś przychodzę do Was z sesją, która miejsce miała już bardzo dawno temu. Niestety dopiero teraz uporałam się ze wstawieniem jej na bloga. Posty pojawiają się rzadko, ale zmuszać się do pisania nie zamierzam. Raz na jakiś czas jednak trochę nowości się pojawi. Mam też nadzieję, że wraz z wiosną i słońcem wróci moja motywacja do robienia zdjęć. Tymczasem, zapraszam do obejrzenia efektów(a właściwie połączenia dwóch sesji), które w założeniu miały być bardziej niecodzienne niż wszystkie poprzednie.
Stylizację przygotowała oraz zapozowała mi Agnes from Garbledville, którą doskonale znacie z poprzednich wpisów.
3
Dziś przychodzę do Was z sesją, która miejsce miała już bardzo dawno temu. Niestety dopiero teraz uporałam się ze wstawieniem jej na bloga. Posty pojawiają się rzadko, ale zmuszać się do pisania nie zamierzam. Raz na jakiś czas jednak trochę nowości się pojawi. Mam też nadzieję, że wraz z wiosną i słońcem wróci moja motywacja do robienia zdjęć. Tymczasem, zapraszam do obejrzenia efektów(a właściwie połączenia dwóch sesji), które w założeniu miały być bardziej niecodzienne niż wszystkie poprzednie.
Stylizację przygotowała oraz zapozowała mi Agnes from Garbledville, którą doskonale znacie z poprzednich wpisów.

















