Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poradniki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poradniki. Pokaż wszystkie posty

15 listopada 2015

[21] początki

Gdy spytałam się Was na facebooku jaki post powinien się pojawić, najwięcej głosów zdobył before&after oraz początki fotografii. Stwierdziłam, że to drugie może być świetną okazją nie tylko do przypomnienia sobie starych zdjęć, ale też zrobienia porządku w folderach.
Ale jak wszystko się zaczęło? Otóż pewnie nikogo nie zdziwi gdy powiem, że fotografia była ze mną praktycznie zawsze. Pamiętam moment w którym dostałam swój pierwszy aparat cyfrowy (2005 rok?). Robiłam zdjęcia praktycznie wszystkiemu co było wokół mnie, od pościeli po chmury i kwiaty. Wybierałam się też z koleżankami na pierwsze mini sesje. To była naprawdę ogromna radość. Niestety, te wszystkie dane przepadły i nie jestem w stanie ich pokazać.
Przyszedł czas gimnazjum i wybrania zajęć artystycznych. Moja decyzja była od początku bardzo prosta. Postawiłam oczywiście na zajęcia fotograficzne. Z perspektywy czasu wiem, że nie dały mi tyle ile mogły. Po serii nieudolnych autoportretów robionych zwykłą cyfrówką odkryłam, że dużo lepiej wychodzi mi robienie zdjęć przedmiotów, krajobrazów itp.

2009-2010




koniec 2010/ początek 2011

I stało się. Dostałam swoją wymarzoną lustrzankę z obiektywem kitowym 18-55. Początkowo jednak brałam aparat na wycieczki, żeby tam porobić pamiątkowe 'focie', robiłam trochę projektów na zajęcia fotograficzne. Odkryłam też photobloga i tam zaczęłam umieszczać milion bezsensownych zdjęć. Odkryłam portal maxmodels, próbowałam umawiać się z modelkami na zdjęcia. Jednak nic z tego nie wychodziło, nie miałam ani portfolia ani odwagi na umawianie się z obcymi ludźmi przez internet.  Ostatecznie chodziłam na sesje jedynie z koleżankami, dzięki którym uczyłam się pierwszych rzeczy związanych z fotografią ludzi.





2012/2013

Ten rok był poniekąd przełomem, jeśli chodzi o sesje umawiane przez maxmodels.  Zrobiłam kilka sesji, jednak było ich zdecydowanie zbyt mało żeby dostrzec jakikolwiek progres. Robiłam zdjęcia hurtowo, nawet do 1000 z jedną osoba, co teraz szczerze mnie przeraża. Nie umiałam do końca posługiwać się photoshopem, więc korzystałam z gotowych akcji. Efekt wychodził często przesadzony.Mimo to, bardzo mile wspominam te wszystkie spotkania, modelki a także modela. w 2013 roku z braku chęci, weny i motywacji przestałam robić zdjęcia. 

2014

Czyli rok, w którym powstał mój fanpage. W ferie tego roku stwierdziłam, że nie ma co się lenić. Do tej pory aparat praktycznie kurzył się na półce, a ja siedziałam i podziwiałam zdjęcia innych osób. Zrobiłam dwie trzy sesje i odkryłam, że to jest to co chcę robić. Tak po prostu mnie olśniło, wcześniej brakowało mi tej motywacji.
Wtedy też mój wysłużony obiektyw kitowy przestał mi wystarczać. Za pieniądze z 18-tych urodzin kupiłam stałkę i zaczęła się zabawa z portretami. Myślę, że był to dobry rok w fotografii. Poznałam mnóstwo wspaaaniałych ludzi, którzy dali mi szansę żeby się rozwijać. Razem stworzyliśmy aż 48 sesji - zarówno zleceniowych jak i tych tfp. Do każdej z nich mam sentyment i strasznie się cieszę, że nie przestałam robić zdjęć.


2015

Czyli rok obecny, w którym postawiłam na jakość a nie na ilość. Starałam się w miarę regularnie wykonywać sesje, które mogłabym dodać na fanpage. Zgromadziłam ponad 1500 osób, którym w jakiś sposób podoba się to, co tworzę. Daje mi to niezwykłego kopa do działania, bo wiem że tak szybko się nie poddam.

Nie udało mi się dodać wszystkich zdjęć z tych przedziałów czasowych bo jest ich zbyt dużo. Więcej nowszych zdjęć możecie obejrzeć tu na blogu albo na facebooku. 

Gratuluję każdemu, komu udało się dotrwać do tego momentu. I dziękuję za poświęcenie czasu na przeczytanie tego bardzooo długiego postu. 





6

16 sierpnia 2015

[15] Szanujmy swój czas.

Cześć! :)
Dziś mam dla Was nieco inny post, mianowicie o pewnym niezwykle popularnym zjawisku. Każdy kto ma styczność z fotografią na pewno wie o czym mówię.

Ile razy zdarzyło Ci się dogadywać z modelką, która urywała kontakt dwa dni przed umówionym spotkaniem? Zastanawiam się, czy napisanie słów "nie jestem zainteresowana, rezygnuję z współpracy" jest takie trudne. Osobiście miałam takie sytuacje milion razy i czasem ciężko się nie zdenerwować.

Podobnie jest z przekładaniem sesji, albo odwoływaniem w ostatnim możliwym momencie. Zdarzało mi się siedzieć już w autobusie, gdy nagle dostawałam sms "sorry, nie dziś bo zapomniałam, że jestem w pracy". Dojazdy przecież kosztują, nie wspominając o czasie ( a przecież jak to mówią, czas to pieniądz).  Niby każdy to wie, a jednak wciąż spotykają mnie takie same sytuacje.  


Dlaczego nie możemy zacząć szanować czasu drugiej osoby. Przecież przy współpracach TFP. jak i płatnych zleceniach każdemu powinno zależeć aby zdjęcia były udane. Odpowiedzialność za to spoczywa zarówno na mnie, wizażyście czy też modelce. Odwoływanie sesji w ostatniej chwili z błahych powodów jest co najmniej niedojrzałe.  Wiadomo, że zdarzają się sytuacje losowe na które nie mamy wpływu. Zawsze przed sesją wymieniamy się numerami telefonu, aby w razie czego być w stałym kontakcie. Mimo to bywało i tak, że wizażystka po odebraniu telefonu stwierdziła, że to pomyłka(chociaż ustalałyśmy szczegóły przez sms dzień wcześniej). 

Na przygotowanie sesji, ustalenie terminu potrzeba naprawdę sporo czasu i zaangażowania. Poświęcamy kilka godzin swojego dnia, gdy w tym czasie można by dogadać inny projekt lub zrobić coś zupełnie innego. Co więcej często zaangażowane są inne osoby, jak wizażysta, druga modelka czy stylista. Dlatego rezygnowanie dzień przed może oznaczać kompletną klapę całego przedsięwzięcia. Nie dziwicie się dlatego, że rzadko decyduje się na kolejną współpracę z taką osobą. 

 Wybierając termin staraj się dokładnie go przemyśleć, biorąc pod uwagę wszystkie możliwe niespodziewane sytuacje, które mogłyby pokrzyżować Ci plany. Zawsze organizuj się tak, aby mieć w zapasie dodatkowy czas na dojazd i być na umówionym miejscu minimum pół godziny wcześniej. Zaoszczędzi to zarówno Wam, jak i fotografowi wiele stresu związanego z opóźnieniami oraz unikniecie pośpiechu na sesji. 

Jeśli chcecie być odbierani na poważnie, nie stwarzajcie pozorów. Traktujcie innych tak, jak sami chcielibyście być traktowani.  Szanujmy nawzajem swój czas. To tyczy się każdego aspektu życia.

Mam nadzieję, że dotrwaliście do tego momentu. Jakie macie zdanie na ten temat?
 Zdarzało Wam się, że byliście wystawieni dzień przed?
 Swoje spostrzeżenia zostawcie w komentarzach.




3
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.