Strony

16 sierpnia 2015

[15] Szanujmy swój czas.

Cześć! :)
Dziś mam dla Was nieco inny post, mianowicie o pewnym niezwykle popularnym zjawisku. Każdy kto ma styczność z fotografią na pewno wie o czym mówię.

Ile razy zdarzyło Ci się dogadywać z modelką, która urywała kontakt dwa dni przed umówionym spotkaniem? Zastanawiam się, czy napisanie słów "nie jestem zainteresowana, rezygnuję z współpracy" jest takie trudne. Osobiście miałam takie sytuacje milion razy i czasem ciężko się nie zdenerwować.

Podobnie jest z przekładaniem sesji, albo odwoływaniem w ostatnim możliwym momencie. Zdarzało mi się siedzieć już w autobusie, gdy nagle dostawałam sms "sorry, nie dziś bo zapomniałam, że jestem w pracy". Dojazdy przecież kosztują, nie wspominając o czasie ( a przecież jak to mówią, czas to pieniądz).  Niby każdy to wie, a jednak wciąż spotykają mnie takie same sytuacje.  


Dlaczego nie możemy zacząć szanować czasu drugiej osoby. Przecież przy współpracach TFP. jak i płatnych zleceniach każdemu powinno zależeć aby zdjęcia były udane. Odpowiedzialność za to spoczywa zarówno na mnie, wizażyście czy też modelce. Odwoływanie sesji w ostatniej chwili z błahych powodów jest co najmniej niedojrzałe.  Wiadomo, że zdarzają się sytuacje losowe na które nie mamy wpływu. Zawsze przed sesją wymieniamy się numerami telefonu, aby w razie czego być w stałym kontakcie. Mimo to bywało i tak, że wizażystka po odebraniu telefonu stwierdziła, że to pomyłka(chociaż ustalałyśmy szczegóły przez sms dzień wcześniej). 

Na przygotowanie sesji, ustalenie terminu potrzeba naprawdę sporo czasu i zaangażowania. Poświęcamy kilka godzin swojego dnia, gdy w tym czasie można by dogadać inny projekt lub zrobić coś zupełnie innego. Co więcej często zaangażowane są inne osoby, jak wizażysta, druga modelka czy stylista. Dlatego rezygnowanie dzień przed może oznaczać kompletną klapę całego przedsięwzięcia. Nie dziwicie się dlatego, że rzadko decyduje się na kolejną współpracę z taką osobą. 

 Wybierając termin staraj się dokładnie go przemyśleć, biorąc pod uwagę wszystkie możliwe niespodziewane sytuacje, które mogłyby pokrzyżować Ci plany. Zawsze organizuj się tak, aby mieć w zapasie dodatkowy czas na dojazd i być na umówionym miejscu minimum pół godziny wcześniej. Zaoszczędzi to zarówno Wam, jak i fotografowi wiele stresu związanego z opóźnieniami oraz unikniecie pośpiechu na sesji. 

Jeśli chcecie być odbierani na poważnie, nie stwarzajcie pozorów. Traktujcie innych tak, jak sami chcielibyście być traktowani.  Szanujmy nawzajem swój czas. To tyczy się każdego aspektu życia.

Mam nadzieję, że dotrwaliście do tego momentu. Jakie macie zdanie na ten temat?
 Zdarzało Wam się, że byliście wystawieni dzień przed?
 Swoje spostrzeżenia zostawcie w komentarzach.




3 komentarze :

  1. Dokładnie wiem o czym mówisz :) Chociaż dzień przed jestem jakoś w stanie przełknąć to zdarzały mi się sytuacje że np.godzinę przed zdjęciami dziewczyna pisze,że nie może przyjść bo idzie z koleżanką na rolki (!) i jak odmówi to koleżanka się obrazi,a zdjęcia przecież można zrobić w inny dzień-to był najbardziej hardcorowy przypadek z jakim się spotkałam :) Teraz się z tego śmieje,a wtedy na prawdę nie wiedziałam co odpisać P.S tamte zdjęcia nie doszły do skutku

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze to ujęłaś :) Nic tak nie irytuje jak przekładanie lub odwoływanie sesji :<

    OdpowiedzUsuń
  3. ja dokładnie dzisiaj zostałam wystawiona do wiatry 15 min przed umówioną godziną! 15 min przed! Jestem stylistką paznokci i takie akcje są dla mnie niedopuszczalne. Na tyle się poirytowałam, że natchnęło mnie do napisania podobnego wipsu na temat swojego jak i czyjegoś czasu.

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.