Hej! Jak spędzacie wolny czas?
Ja staram się nadrabiać wszystkie seriale, książki czy filmy, na które nie miałam czasu wcześniej. Ostatnio uświadomiłam sobie, że mam straszne zaległości w dodawaniu zdjęć na bloga. Sesja, którą dziś zobaczycie odbyła się dawno temu... bo aż w lutym! Mimo wszystko postanowiłam Wam ją przypomnieć w tym dzisiejszym poście.
Razem z Juliette spotkałyśmy się w szklarni jej cioci. Mimo niesprzyjających warunków(jak to zwykle bywa w lutym, było straasznie zimno) udało nam się zrobić kilka delikatnych, dziewczęcych ujęć. Troszkę namieszałam z kolorami, ale jak szaleć to szaleć. Tulipany zakupione chwile przed sesją uzupełniły nasze proste ujęcia w nieco bajkowy klimat.
Zapraszam do oglądania i mam nadzieję, że się spodobają!

















Uwielbiam ta sesję! Zresztą jak każdą naszą <3
OdpowiedzUsuńCudowna sesja <3
OdpowiedzUsuń